"To nie są prawa prezydenta". Pełczyńska-Nałęcz: Nawrocki próbuje podzielić koalicję
Sejm wybrał 13 marca sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wszyscy zostali zgłoszeni formalnie przez Prezydium Sejmu, a faktycznie przez kluby wchodzące w skład koalicji rządowej.
Prezydent Karol Nawrocki zdecydował, że zaprosi na środę do Pałacu Prezydenckiego dwoje nowo wybranych przez Sejm sędziów TK. To Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska. Sędziowie złożyli ślubowanie wobec prezydenta.
Na sędziów Trybunału Konstytucyjnego zostali wybrani przez Sejm: sędzia Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda (cała trójka rekomendowana przez KO), Anna Korwin-Piotrowska (rekomendowana przez Lewicę), Dariusz Szostek (rekomendowany przez Polskę 2050) oraz Magdalena Bentkowska (rekomendowana przez PSL).
Pełczyńska-Nałęcz: Nawrocki próbuje podzielić koalicję
Zdaniem minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz „prezydent próbuje podzielić koalicję”.
– Wybiera sobie dwóch sędziów spośród sześciorga przecież wybranych przez Sejm, zgodnie z PiS-owskim prawem i przyjmuje od nich ślubowanie, a pozostałym czterem mówi „nie”. To nie są prawa prezydenta – oceniła.
Przewodnicząca Polski 2050 stwierdziła, że „jeżeli Sejm wybrał sześcioro sędziów TK, to prezydent zaprzysięga sześcioro i tutaj prezydentowi jakoś pomyliły się prawa, które ma, z prawami o których najwyraźniej marzy, ale nie ma ich i nie ma ich zapisanych w Konstytucji”.
– To dzielenie koalicji panu prezydentowi nie wyjdzie. My stoimy w tej sprawie razem razem – dodała.
Bogucki wyjaśnił decyzję prezydenta ws. sędziów TK
W środę szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki uzasadnił, że w czasie kadencji prezydenta Karola Nawrockiego powstały w Trybunale Konstytucyjnym dwa wakaty. Dodał, że powołanie dwojga sędziów „dopełni ustawowy wymóg” 11 osób pełnego składu TK. Wcześniej TK liczył 9 sędziów. Zbigniew Bogucki powiedział też, że nie ma żadnych przeszkód, by dwoje sędziów niezwłocznie stawiło się w TK i podjęło czynności orzecznicze.